Julia Louis-Dreyfus opowiada o walce z rakiem, odnajdywaniu radości i żegnaniu się z „rolą życia” — 2024



Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Kiedy 11-krotna zdobywczyni nagrody Emmy Julia Louis-Dreyfus ma coś do powiedzenia, ludzie chcą to usłyszeć. Słowa, które 29 września 2017 roku napisała na swoim koncie w mediach społecznościowych na temat diagnozy raka, nie różniły się od siebie. 1 na 8 kobiet choruje na raka piersi. Dziś jestem tym jedynym, ukochanym Veep gwiazda udostępniła na Instagramie. Aktorka dodała, że ​​chociaż ona miała fantastyczne ubezpieczenie, wiele innych kobiet go nie ma, więc walczmy ze wszystkimi nowotworami i sprawmy, aby powszechna opieka zdrowotna stała się rzeczywistością.





Zobacz ten post na Instagramie

Właśnie wtedy, gdy pomyślałeś…

Post udostępniony przez Julia Louis-Dreyfus (@officialjld) 28 września 2017 r. o 10:16 czasu PDT



Ten optymizm pomógł Louis-Dreyfus (58 l.) przetrwać wzloty i upadki ostatnich lat, w tym śmierć ojca i siostry, poddanie się chemioterapii, zostanie pustym gniazdem, gdy jej najmłodsze dziecko szło do college'u, i zdobycie 21. Nagrody Marka Twaina dla amerykańskiego humoru w 2018 r.



Ponieważ jej nowotwór znajduje się w remisji, Louis-Dreyfus stoi przed ostatnim kamieniem milowym, który odmienił jego życie — żegnając się z Veep , bogaty w satyrę serial polityczny, który ugruntował jej status jednej z największych amerykańskich komediantów. Nie żeby kiedykolwiek było to kwestionowane dla Seinfelda gwiazda.



Jak Tydzień telewizji spotyka się z Louisem-Dreyfusem, wyjaśnia, jak walka z rakiem zmieniła jej życie i zaczyna opowiadać o pożegnaniu z obsadą i ekipą, która przez siedem sezonów pomogła ożywić jej przezabawną bohaterkę Selinę Meyer.

Louis-Dreyfus twierdzi, że po zakończeniu leczenia raka czuje się pełna energii i podekscytowana przyszłością. Pukam do drewna, bo jestem przesądna, ale radzę sobie naprawdę dobrze i dałam sobie z tym radę – zdradza. Odzyskałam energię.

Louis-Dreyfus utrzymuje dynamikę, przestrzegając ścisłej diety i programu ćwiczeń. Zawsze odżywiałam się zdrowo i ćwiczyłam, ale teraz jestem jeszcze bardziej zadowolona – mówi. Jestem w tym dość czujny; przez pewien tydzień wykonywać określoną ilość ćwiczeń i starać się żyć na tak czystej diecie, jak to tylko możliwe. To znaczy, wiesz, z umiarem!



Posiłki pełne świeżych warzyw i zwiększające liczbę kalorii to priorytety, ale na liście dbania o siebie Louisa-Dreyfusa jest jeszcze jeden niezbędny element: śmiech. Na pewno nie ma nic śmiesznego w [raku], ale jest mnóstwo śmiechu, który pomógł mi przetrwać te czasy, przyznaje.

Oprócz tego, że znalazła humorystyczną stronę życia, Louis-Dreyfus twierdzi, że walka z rakiem całkowicie zmieniła jej spojrzenie na pracę. Gwiazda, która ma dwóch synów, Henry'ego i Charlesa, wraz z mężem i kolegą aktorem Bradem Hallem, skupia się teraz na realizacji projektów, które sprawiają innym wiele radości. A jeśli sprawia jej to także radość podczas tworzenia, tym lepiej.

Zobacz ten post na Instagramie

Szczęśliwych Walentynek dla wszystkich kochanków i hejterów na całym świecie. #bemine #ornot

Post udostępniony przez Julia Louis-Dreyfus (@officialjld) 14 lutego 2017 o 6:28 czasu PST

Cenię to bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – a kochałam to wcześniej – ale mam pełną świadomość śmiertelności – mówi. Jestem pewien, że wiele osób tak uważa, ale jest to swego rodzaju szok dla systemu, dzięki czemu jest to nieco jaśniejszy sposób patrzenia na życie, który polega na zadaniu sobie pytania: „Jakie są Twoje cele i pragnienia?”, a następnie po prostu realizacji tego. !

Większość aktorów marzyłaby o zawrotnych wyżynach związanych ze stworzeniem jednej powszechnie uwielbianej postaci, nie mówiąc już o trzech. To osiągnięcie, którego Louis-Dreyfus nie lekceważy.

Pomimo tego, że błyszczała już jako kultowa pisarka Elaine Benes Seinfelda na przełomie lat 80. i 90., a potem ponownie jako narzucona mama Christine Campbell w serialach z lat 2006–2010 Nowe przygody starej Christine – opisuje Louis-Dreyfus Veep Selina Meyer jako rola życia.

Kontynuuje jednym tchem: O Boże, będzie mi brakować wszystkiego, co dotyczy tej postaci. Nie masz pojęcia, jak bardzo uwielbiałem ją grać. Jednak odgrywanie roli gracza politycznego to nie wszystko, czego będzie brakowało Louisowi-Dreyfusowi. The Veep Po tylu latach spędzonych razem na planie obsada i ekipa są ze sobą zżyte – bardziej jak rodzina niż koledzy z pracy.

Gdy rozeszła się wieść o chorobie Louis-Dreyfusa, jej koledzy z obsady publicznie zjednoczyli się wokół niej, w tym Tony Hale (Gary Walsh) i Timothy Simons (Jonah Ryan), którzy nakręcili dla niej inspirujący teledysk do piosenki o walce do melodii Roar Katy Perry.

Zobacz ten post na Instagramie

Jakie mam szczęście, że ci głupcy mnie wspierają? Cóż za poruszająca inspiracja dla mojego dnia. Oglądałem to miliardy razy. Dzięki @mrtonyhale @timothycsimons i @katyperry

Post udostępniony przez Julia Louis-Dreyfus (@officialjld) 20 października 2017 o 8:29 czasu PDT

W tym czasie Louis-Dreyfus odpowiedział na Instagramie: „Jakie mam szczęście, że ci głupcy mnie wspierają?” Cóż za poruszająca inspiracja dla mojego dnia. Oglądałem to miliardy razy.

Teraz, po siedmiu sezonach, czas się pożegnać. Kiedy Louis-Dreyfus stara się zachować emocje, mówi, że będzie jej brakować wszystkich bardziej niż słów. „To [program] jest dla nas niezwykle cenne, a oni są naprawdę dobrymi ludźmi” – mówi. Odbyliśmy razem niesamowitą przejażdżkę. Bardzo kocham wszystkich ludzi, z którymi pracuję, więc będzie mi tego wszystkiego brakowało.

Louis-Dreyfus dodaje, że zaskoczyły ją emocje towarzyszące kręceniu końcowych scen. Był tort i były łzy – mówi. Byłem całkiem nieskończony! Nie zapominajmy, że jest to grupa ludzi, którzy razem przez to przeszli.

Obsada przebywała na planie w Baltimore przez cztery lata, co bardzo zjednoczyło wszystkich, zanim produkcja została przeniesiona do Los Angeles. Widzieli się także podczas najważniejszych wydarzeń w życiu na planie. W serialu ludzie rodzili dzieci, umierali członkowie ich rodzin, chorowali, łącznie ze mną, mówi. Jako duża grupa przeżyliśmy wiele.

Louis-Dreyfus mówi, że ostatnie tygodnie zdjęć były uroczyste i słodko-gorzkie. Jak mówi, było też dużo smutku. Ludzie wznosili toasty i przemówienia, co było naprawdę bardzo ważne dla wszystkich.

Ale zawsze optymistyczny, dodaje Louis-Dreyfus. Moja ostatnia scena była szalona, ​​a na scenie dźwiękowej było około 200 osób. To było jak ciągłe świętowanie.

Artykuł ten pierwotnie ukazał się na naszej siostrzanej stronie, Teraz do miłości .

Więcej z Świat Kobiety

7 Audrey Hepburn „Momenty mamy”, o których prawie zapomnieliśmy

12 zdjęć Marilyn Monroe, zanim stała się sławna

W sequelu „Forresta Gumpa” miała wystąpić księżna Diana – oto dlaczego tak się nigdy nie stało

Jaki Film Można Zobaczyć?